Wizja artysty dla przyszłości Fallout
Joshua Jay, artysta kojarzony z pracą przy kultowej serii Fallout, podzielił się swoją wizją dotyczącą piątej odsłony gry. W wywiadzie dla GRYOnline.pl wskazał trzy konkretne mechaniki z najnowszego RPG studia Bethesda, Starfield, które jego zdaniem powinny znaleźć się w kolejnym Falloucie. Jego propozycje dotyczą kluczowych aspektów rozgrywki, na które fani czekają od lat.
Chodzi o to, by przenieść doświadczenia z kosmosu na postapokaliptyczną Ziemię, zachowując jednocześnie ducha serii. To nie jest kwestia kopiowania, a inspiracji i ewolucji.
Pojazdy – długo wyczekiwany element rozgrywki
Pierwszym i najważniejszym punktem na liście Joshy są pojazdy. Pomysł na poruszanie się po rozległym, otwartym świecie za pomocą wozów bojowych, zmodyfikowanych samochodów czy nawet wertykopterów powraca wśród społeczności graczy od czasu Fallout 2. Jay uważa, że technologia i doświadczenie Bethesdy po stworzeniu systemu statków kosmicznych w Starfield są idealnym fundamentem, by wreszcie wprowadzić ten element do postapokaliptycznego uniwersum.
Pojazdy nie miałyby służyć jedynie szybszemu przemieszczaniu się. Artysta wyobraża sobie ich głęboką personalizację, podobną do tej ze statków kosmicznych. Gracze mogliby zbierać części, modyfikować karoserię, uzbrajać wozy i tworzyć mobilne bazy, co dodałoby zupełnie nowy, strategiczny wymiar eksploracji i survivalu.
Rozbudowany system tworzenia baz
Drugim elementem, który powinien zostać zaadaptowany, jest system budowania baz. Chociaż mechanika C.A.M.P. z Fallout 4 i 76 była krokiem w dobrym kierunku, Jay wierzy, że Starfield przesuwa granice w tej dziedzinie. W kosmicznym RPG możliwe jest zakładanie pełnoprawnych placówek na różnych planetach, z zaawansowanym zarządzaniem zasobami, załogą i produkcją.
Przeniesienie tego na grunt Fallout 5 oznaczałoby możliwość zakładania nie tylko schronień, ale prosperujących osad. Gracze mogliby:
- Rekrutować i przydzielać zadania mieszkańcom.
- Tworzyć złożone łańcuchy dostaw między różnymi swoimi bazami.
- Budować struktury obronne zdolne odeprzeć większe najazdy wrogów.
Taka zmiana przekształciłaby budowanie z funkcji dodatkowej w integralną część narracji i progresji gry.
Personalizacja pancerzy wspomaganych
Ostatnią inspiracją jest system personalizacji. W Starfield gracz może modyfikować niemal każdy aspekt swojego skafandra i wyposażenia. Joshua Jay marzy, aby podobną głębię otrzymały kultowe pancerze wspomagane z uniwersum Fallout, jak T-45 czy X-01.
Chodzi nie tylko o zmianę koloru czy naklejek, ale o modułową przebudowę. Gracz mógłby wymieniać poszczególne części pancerza (naramienniki, napędy, hełm) na zdobyte lub wytworzone komponenty, każdy z innymi statystykami i bonusami. To pozwoliłoby na stworzenie truly unikalnego kombinezonu, idealnie dopasowanego do stylu gry i napotykanych wyzwań.
Szansa na ewolucję serii
Propozycje Joshy Jay nie są wezwaniem do radykalnej zmiany, a do sensownej ewolucji. Wykorzystanie sprawdzonych mechanik z Starfield w kontekście Fallout mogłoby spełnić długoletnie marzenia fanów i jednocześnie odświeżyć formułę. Pojazdy, zaawansowane bazy i głęboka personalizacja to elementy, które doskonale wpisują się w postapokaliptyczny, sandboxowy charakter serii, oferując graczom więcej wolności i możliwości kształtowania własnej opowieści w zrujnowanym świecie.
Choć Bethesda Game Studios obecnie skupiona jest na wsparciu dla Starfield, a oficjalne prace nad Fallout 5 rozpoczną się dopiero po premierze The Elder Scrolls VI, takie głosy ze środowiska twórczego pokazują, w jakim kierunku mogłaby podążyć kolejna odsłona jednej z najważniejszych serii RPG na świecie.
Foto: www.gry-online.pl




















Leave a Reply