Debata o marketingu gier podgrzała branżę
Ostra wymiana zdań pomiędzy twórcą gry No Rest for the Wicked a byłym szefem Blizzarda, Mikiem Morhaime’em, rozpaliła media społecznościowe pod koniec 2025 roku, stając się jednym z najgorętszych tematów w branży gamingowej na początku nowego roku.
Źródło konfliktu
Spór wybuchł po tym, jak Morhaime w jednym z wywiadów stwierdził, że „błaganie ludzi, żeby grali w Twoją grę, jest głupie”. Jego komentarz, który miał być ogólną refleksją na temat zmieniających się strategii marketingowych w przemyśle gier wideo, został odebrany przez część środowiska jako atak na mniejszych, niezależnych twórców, którzy często polegają na bezpośrednim zaangażowaniu społeczności.
„Błaganie ludzi, żeby grali w Twoją grę, jest głupie. To stara szkoła myślenia, która nie działa w dzisiejszym, przepełnionym treścią świecie.” – Mike Morhaime, były CEO Blizzarda.
Reakcja twórców i społeczności
Słowa byłego szefa legendarnego studia nie pozostały bez odpowiedzi. Głównym oponentem okazał się twórca No Rest for the Wicked, który w emocjonalnym wpisie zarzucił Morhaime’owi hipokryzję. Przypomniał on czasy, gdy sam Blizzard aktywnie „błagał” graczy, by wypróbowali swoje tytuły, organizując bety, wydarzenia i agresywne kampanie promocyjne dla serii takich jak Diablo czy Warcraft.
Najcięższym zarzutem, który pojawił się w sieci, było oskarżenie Morhaime’a o wyrządzenie „nieodwracalnych szkód” serii Diablo. Krytycy wskazują na kontrowersje wokół premiery Diablo Immortal oraz mieszany odbiór czwartej części głównej serii, twierdząc, że decyzje podjęte za jego kadencji odbiły się na wizerunku marki.
Dwie strony medalu
Debata uwypukliła głęboki podział w branży:
- Zwolennicy stanowiska Morhaime’a argumentują, że w erze dominacji platform społecznościowych i streamingu, tradycyjne „błaganie” straciło sens. Sukces rodzi się z jakości produktu, wirusowego marketingu i organicznego zaangażowania influencerów.
- Krytycy i mniejsi twórcy podkreślają, że dla studiów bez budżetów Blizzarda bezpośredni kontakt z graczami, prośby o wypróbowanie gry i budowanie społeczności od podstaw są często jedyną dostępną strategią przetrwania.
Szerszy kontekst branżowy
Cała sytuacja jest odzwierciedleniem szerszego trendu w przemyśle gier wideo. Rynek jest przesycony tysiącami tytułów wydawanych każdego miesiąca na dziesiątkach platform. Walka o uwagę gracza stała się brutalna. Dla gigantów z ugruntowaną marką strategie są inne niż dla indywidualnych developerów lub małych zespołów, dla których każdy sprzedany egzemplarz ma znaczenie.
Spór Morhaime’a z twórcą No Rest for the Wicked pokazuje również, jak bardzo zmienił się krajobraz komunikacji. To, co kiedyś było wewnętrzną dyskusją branżową, dziś rozgrywa się na oczach milionów użytkowników Twittera, Reddita i forów dyskusyjnych, natychmiast eskalując i przybierając osobisty charakter.
Informacja „Błaganie ludzi, żeby grali w Twoją grę, jest głupie”. Były szef Blizzarda zasiał wiatr i zebrał burzę: oskarżono go o wyrządzenie „nieodwracalnych szkód” Diablo została opublikowana przez GRYOnline.pl 2 stycznia 2026.
Foto: www.gry-online.pl




















Leave a Reply