Nowa wizja metawersu od twórcy PlayerUnknown’s Battlegrounds
Brendan Greene, znany jako twórca kultowego battle royale PUBG, a także autor survivalowego projektu Prologue: Go Wayback!, otwarcie krytykuje obecne podejście największych firm technologicznych do tworzenia metawersów. W wywiadzie dla GRYOnline.pl Greene stwierdził, że wiodące na rynku przedsiębiorstwa, takie jak Epic Games, podążają niewłaściwą ścieżką.
Uważam, że wszyscy robią to źle. Obecne próby tworzenia metawersów są zbyt scentralizowane, zbyt kontrolowane przez pojedyncze podmioty. To nie jest esencja prawdziwie otwartego, wspólnego świata.
Marzenie o prawdziwie otwartym świecie
Greene wierzy, że potrafi zrealizować wizję, którą wielu w branży gier uważa za niemożliwą do osiągnięcia. Jego ambicją jest stworzenie nie tyle kolejnej platformy, co fundamentu dla niezliczonych światów i doświadczeń, które będą mogły ze sobą współistnieć i współdziałać. Kluczem ma być decentralizacja i oddanie narzędzi w ręce społeczności.
Jego zdaniem, obecne „metawersy” są w rzeczywistości zamkniętymi ogrodami (walled gardens), gdzie jedna firma dyktuje warunki, posiada prawa do wszystkich zasobów i kontroluje ekonomię. Greene proponuje model, w którym światy są tworzone przez użytkowników, a wartość generowana przez społeczność pozostaje w jej rękach.
Lekcje z Prologue i przyszłe kierunki
Doświadczenia zebrane podczas pracy nad projektem Prologue: Go Wayback!, który koncentrował się na eksploracji ogromnych, wygenerowanych proceduralnie przestrzeni, prawdopodobnie ukształtowały jego obecne poglądy. Greene podkreśla znaczenie skalowalności, trwałości i interoperacyjności.
- Skalowalność: Świat musi być w stanie pomieścić miliony graczy jednocześnie bez utraty wydajności.
- Trwałość: Zmiany wprowadzone przez graczy powinny być permanentne, kształtując świat na lata.
- Interoperacyjność: Przedmioty, awatary i osiągnięcia powinny móc przemieszczać się między różnymi światami zbudowanymi na tym samym fundamencie.
Wyzwania techniczne i społeczne
Realizacja takiej wizji wiąże się z ogromnymi wyzwaniami. Po stronie technicznej konieczne jest opracowanie zupełnie nowych architektur sieciowych, systemów przechowywania danych i protokołów komunikacji. Greene zdaje sobie sprawę, że sukces zależy nie tylko od technologii, ale także od zaufania i zaangażowania społeczności.
W przeciwieństwie do modeli, w których firma czerpie zyski z każdej transakcji, jego wizja zakłada bardziej organiczny rozwój, gdzie platforma zapewnia jedynie narzędzia, a wartość jest tworzona oddolnie. Czy ta filozofia znajdzie uznanie wśród graczy i developerów, pokaże czas. Jedno jest pewne – Brendan Greene nie boi się stawiać ambitnych celów i kwestionować status quo w branży, co już raz przyniosło mu globalny sukces.
Artykuł opublikowany przez GRYOnline.pl 3 stycznia 2026 roku wskazuje, że Greene jest w trakcie pozyskiwania partnerów i rozwijania technologii dla swojego projektu. Branża z niecierpliwością czeka na więcej konkretów dotyczących tego, jak zamierza przekształcić swoją krytykę w działający produkt.
Foto: www.gry-online.pl



















Leave a Reply