Zanim powstał CD Projekt RED: Nieznana historia pierwszej gry o Wiedźminie
Historia gier wideo o Wiedźminie kojarzy się przede wszystkim z trylogią od CD Projekt RED. Jednak na długo przed premierą kultowego już Wiedźmina z 2007 roku, inne polskie studio podjęło się ambitnego zadania adaptacji prozy Andrzeja Sapkowskiego. Jak się okazuje, wizja była zupełnie inna od tej, którą znamy.
Metropolis Software i ich pomysł na Geralta
Studio Metropolis Software, znane z serii Gorky 17 (znanej jako Odium), pod koniec lat 90. ubiegłego wieku rozpoczęło prace nad grą zatytułowaną po prostu „The Witcher”. Projekt, o którym dziś mało kto pamięta, miał zupełnie inny charakter. Zamiast RPG z rozbudowaną fabułą i systemem walki na czas, planowano stworzyć dynamiczną grę akcji, inspirowaną ówczesnymi hitami.
„To miała być gra akcji z perspektywą trzeciej osoby, gdzie kluczowe byłyby zwinność, skakanie po platformach i rozwiązanie zagadek środowiskowych. Geralt miał być bardziej podobny do Lary Croft niż do bohatera gry RPG” – wyjaśnia historyk gier, analizujący zachowane materiały.
Dlaczego projekt nie ujrzał światła dziennego?
Prace nad grą trwały przez pewien czas, ale ostatecznie studio napotkało szereg problemów, które uniemożliwiły dokończenie produkcji.
- Wyzwania technologiczne: Silnik graficzny i narzędzia dostępne pod koniec lat 90. nie pozwalały na wierne oddanie wizji twórców.
- Problemy z licencją: Negocjacje dotyczące praw do adaptacji okazały się bardziej skomplikowane, niż początkowo zakładano.
- Kierunek rozwoju studia: Metropolis skupiło się ostatecznie na innych, własnych projektach, które wydawały się wówczas bardziej przyszłościowe.
Choć prototyp nie został ukończony, jego koncepcja pokazuje, jak różne mogły być ścieżki adaptacji sagi Sapkowskiego. Gdyby projekt Metropolis doszedł do skutku, Geralt z Rivii mógłby dziś być ikoną gier przygodowo-akcji, a nie cRPG.
Dziedzictwo niezrealizowanej wizji
Choć gra nigdy nie powstała, sama idea nie poszła całkowicie w zapomnienie. Niektóre koncepcje, takie jak eksploracja środowiska czy dynamiczne sekwencje akcji, w późniejszych latach pojawiły się w mniejszym lub większym stopniu w grach od CD Projekt RED, szczególnie w Wiedźmin 3: Dziki Gon. Historia tego zapomnianego projektu to fascynujące „co by było, gdyby” w polskiej branży gier.
Dziś, gdy franczyza Wiedźmin jest globalnym fenomenem, warto pamiętać, że jej droga do sukcesu mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Ten nieznany epizod jest świadectwem wczesnych, pionierskich prób przeniesienia polskiej fantastyki do świata cyfrowej rozrywki. Dla fanów serii i historii gier to niezwykle ciekawy fragment układanki, który pokazuje, jak krucha bywa granica między kultowym sukcesem a zapomnianym prototypem.
Foto: www.gry-online.pl





















Leave a Reply