Nowy konkurent w dziedzinie sztucznej inteligencji na smartfonach
Rynek flagowych smartfonów szykuje się na kolejną odsłonę wyścigu technologicznego. Według najnowszych doniesień, Samsung planuje wyposażyć swoją nadchodzącą serię Galaxy S26 w funkcję, która do tej pory była domeną i znakiem rozpoznawczym smartfonów Google Pixel. Mowa o zaawansowanych możliwościach sztucznej inteligencji, które mogą zrewolucjonizować sposób, w jaki korzystamy z aparatów w naszych telefonach.
Co Samsung może przejąć od Pixeli?
Specjaliści wskazują, że koreański gigant najprawdopodobniej skupi się na implementacji funkcji związanych z przetwarzaniem zdjęć w czasie rzeczywistym oraz edycją przy użyciu AI. Smartfony Google Pixel od lat zachwycają użytkowników takimi rozwiązaniami jak Magic Eraser (usuwanie niechcianych obiektów ze zdjęć), czy doskonałym działaniem trybu nocnego. Włączenie podobnych, a być może nawet ulepszonych algorytmów do aparatu Galaxy S26 stanowiłoby bezpośrednią odpowiedź na ofertę konkurencji i znacząco podniosłoby poprzeczkę w segmencie premium.
Przeniesienie unikalnych funkcji z jednej platformy na drugą to znak dojrzałości rynku. Konsumenci zyskują, gdy najlepsze rozwiązania przestają być ekskluzywne dla jednej marki.
Kluczowe wyzwanie: dostępność w Polsce i Europie
Największym znakiem zapytania, co podkreślają komentatorzy, jest dostępność tych zaawansowanych funkcji AI w Europie, w tym w Polsce. Wiele najnowocześniejszych rozwiązań opartych na chmurze i sztucznej inteligencji, oferowanych przez zarówno Google, jak i Samsunga, jest ograniczonych geograficznie z powodu restrykcyjnych regulacji unijnych dotyczących prywatności danych (m.in. RODO).
- Przetwarzanie lokalne vs. chmurowe: Aby funkcje działały globalnie, Samsung może być zmuszony do przeniesienia ciężaru obliczeń AI bezpośrednio na procesor telefonu (przetwarzanie on-device), co wymaga ogromnej mocy obliczeniowej.
- Dostosowanie do regulacji: Firma musi zapewnić, że zbieranie i przetwarzanie danych (np. zdjęć do ulepszania algorytmów) będzie w pełni zgodne z europejskim prawem.
- Strategia rynkowa: Ograniczenie zaawansowanych funkcji tylko do wybranych rynków może być postrzegane negatywnie przez europejskich konsumentów oczekujących pełnej oferty.
- Bezkompromisową jakość zdjęć, rywalizującą z dotychczasowym liderem w tej dziedzinie.
- Dostęp do intuicyjnych i potężnych narzędzi do edycji zdjęć bez potrzeby korzystania z zewnętrznych aplikacji.
- Nowy standard w zakresie tego, czego można oczekiwać od flagowego smartfona w podobnej cenie.
Co to oznacza dla użytkowników?
Jeśli Samsungowi uda się skutecznie zaimplementować i udostępnić te narzędzia na rynku polskim, użytkownicy Galaxy S26 zyskają:
Ostatecznie, decyzja Samsunga świadczy o rosnącej roli sztucznej inteligencji jako głównego pola bitwy między producentami smartfonów. Nadchodząca premiera serii Galaxy S26 z pewnością będzie jednym z najważniejszych wydarzeń technologicznych przyszłego roku, a kwestia dostępności jej pełni możliwości dla polskich klientów pozostaje kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji zakupowych.
Foto: cdn-sw.spidersweb.pl





















Leave a Reply