Advertisement

Kosmiczna zagadka, której w ogóle nie powinno być. Teleskop Webba dostrzegł “niemożliwą” planetę

James Webb telescope

Obserwacje wykonane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) postawiły świat astronomii przed fascynującą i trudną do wyjaśnienia zagadką. Chodzi o egzoplanetę TOI-5205 b, którą naukowcy zaczęli określać mianem “zakazanej”. Dlaczego? Ponieważ jej istnienie w obecnym kształcie wydaje się przeczyć obowiązującym modelom formowania się planet.

Olbrzym wokół małej gwiazdy

TOI-5205 b to gazowy olbrzym, planeta o rozmiarach zbliżonych do Jowisza. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że krąży ona wokół wyjątkowo małej i chłodnej gwiazdy macierzystej, czerwonego karła TOI-5205. Gwiazda ta jest około czterokrotnie mniejsza od naszego Słońca i ma zaledwie ułamek jego masy.

Według aktualnej wiedzy, proces formowania się tak masywnej, gazowej planety wymaga ogromnych ilości materiału skalno-lodowego w dysku protoplanetarnym otaczającym młodą gwiazdę. Małe gwiazdy, takie jak TOI-5205, posiadają dyski o znacznie mniejszej masie, które – jak się dotąd uważało – nie są w stanie zgromadzić wystarczająco dużo materii, by uformować jądro potrzebne do przyciągnięcia tak potężnej otoczki gazowej i stworzenia gazowego giganta.

Wyzwanie dla teorii

Odkrycie TOI-5205 b stanowi więc poważne wyzwanie dla standardowych modeli planetotwórczych. Astronomowie muszą teraz znaleźć odpowiedź na kluczowe pytanie: jak ta planeta w ogóle mogła powstać?

Istnieje kilka hipotez, które próbują wyjaśnić ten paradoks. Jedna z nich sugeruje, że dysk protoplanetarny wokół TOI-5205 mógł być nieproporcjonalnie gęsty i masywny jak na tak małą gwiazdę. Inna możliwość to niestandardowy scenariusz formowania, w którym planeta powstała w wyniku niestabilności grawitacyjnej w dysku, a nie poprzez stopniową akrecję na skaliste jądro, co jest powszechnie przyjętym modelem dla gazowych olbrzymów.

Odkrycie planet takich jak TOI-5205 b zmusza nas do ponownego przemyślenia i być może przepisania podręczników dotyczących formowania się planet. Pokazuje, że Wszechświat wciąż potrafi nas zaskoczyć i że nasze modele, choć użyteczne, nie są kompletne.

Rola Teleskopu Webba

To właśnie niezwykła czułość i możliwości spektroskopowe Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba pozwoliły na dokładniejsze zbadanie tego układu. JWST jest w stanie analizować skład atmosfery egzoplanety, co w przyszłości może dostarczyć dodatkowych wskazówek na temat jej pochodzenia. Każde takie odkrycie poszerza nasze horyzonty i uczy pokory, przypominając, że kosmos kryje jeszcze wiele nierozwiązanych tajemnic.

TOI-5205 b nie jest jedyną “zakazaną” planetą, ale jej przypadek jest szczególnie jaskrawy. Dalsze obserwacje tego i podobnych układów z pewnością będą kluczowe dla rozwikłania tej kosmicznej zagadki i lepszego zrozumienia różnorodności światów poza naszym Układem Słonecznym.

Foto: konto.chip.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *