Advertisement

Android z AI podsumuje powiadomienia. Nowa funkcja budzi kontrowersje

Inteligentne podsumowania powiadomień wchodzą do Androida

Google wprowadza do systemu Android nową funkcję opartą na sztucznej inteligencji, która ma automatycznie analizować i streszczać treść powiadomień przychodzących na telefon. Narzędzie, obecnie testowane w wersjach beta, ma na celu pomoc użytkownikom w szybkim wychwyceniu najważniejszych informacji z natłoku wiadomości bez konieczności otwierania każdej aplikacji z osobna.

Jak działa nowa funkcja?

System wykorzystuje zaawansowane modele językowe działające lokalnie na urządzeniu. Gdy użytkownik otrzyma serię powiadomień – na przykład z komunikatorów, skrzynek mailowych czy aplikacji społecznościowych – AI analizuje ich treść i generuje zwięzłe podsumowanie kluczowych punktów.

„To nie jest zwykłe skrócenie tekstu. Model rozumie kontekst, priorytetyzuje informacje i potrafi wyłuskać najistotniejsze elementy z nawet długiej wymiany zdań” – tłumaczy jeden z testerów funkcji.

Funkcja ma działać w trybie offline, co oznacza, że dane użytkownika nie są wysyłane na zewnętrzne serwery w celu analizy. Ma to zapewnić wyższy poziom prywatności.

Kontrowersje wokół prywatności i autonomii

Pomimo technicznych zabezpieczeń, nowość budzi mieszane uczucia wśród ekspertów ds. cyfrowego dobrostanu i prywatności.

    • Utrata kontekstu: Skrócone podsumowanie może pominąć niuanse lub emocjonalny wydźwięk wiadomości, co prowadzi do nieporozumień.
    • Zaufanie do algorytmu: Użytkownik musi polegać na tym, że AI poprawnie zidentyfikuje to, co „najważniejsze”. Decyzja o priorytecie przechodzi z człowieka na maszynę.
    • Granica użyteczności: Pojawiają się pytania, czy dla oszczędności kilku sekund warto powierzać tak intymny proces jak czytanie wiadomości algorytmowi.

Perspektywa psychologiczna

„Z jednej strony, to narzędzie może redukować przeciążenie informacyjne. Z drugiej, odbieramy sobie możliwość samodzielnej selekcji i interpretacji, co jest fundamentalnym elementem komunikacji” – komentuje dr Anna Nowak, psycholożka cyfrowa. „Może to prowadzić do bierności poznawczej, gdzie coraz chętniej zlecamy decyzję o tym, na co zwrócić uwagę, zewnętrznym systemom”.

Przyszłość i dostępność

Funkcja ma być stopniowo wdrażana w najnowszych wersjach systemu Android, prawdopodobnie początkowo na wybranych flagowych modelach smartfonów. Google podkreśla, że będzie ona w pełni opcjonalna, a użytkownik będzie musiał wyrazić na nią zgodę. Będzie też możliwość wyłączenia jej dla konkretnych, wrażliwych aplikacji, np. służbowego maila czy komunikatora z rodziną.

To kolejny krok w ewolucji smartfonów z pasywnych odbiorników informacji w aktywne asystenty, które nie tylko dostarczają treści, ale też je przetwarzają i interpretują za użytkownika. Sukces tej funkcji będzie zależał od tego, czy uda się znaleźć równowagę między niewątpliwą wygodą a zachowaniem kontroli i prywatności użytkownika.

Foto: cdn-sw.spidersweb.pl

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *