Advertisement

Były deweloper Bethesdy o błędach w lore The Elder Scrolls i lekcjach z Baldur’s Gate 3

Refleksje twórcy: Bruce Nesmith o decyzjach, których żałuje w świecie The Elder Scrolls

Bruce Nesmith, były główny projektant i starszy projektant gier w Bethesda Softworks, który miał znaczący wkład w takie tytuły jak The Elder Scrolls V: Skyrim czy Starfield, podzielił się ostatnio szczerymi refleksjami na temat rozwoju serii. W wywiadzie przyznał, że istnieje konkretny wątek w lore (historii świata) The Elder Scrolls, którego dodania obecnie żałuje, choć nie ujawnił publicznie, który to dokładnie element.

Istnieje pewien aspekt lore, który wprowadziliśmy, a którego dziś bym nie powtórzył. Chodzi o decyzję, która, moim zdaniem, niepotrzebnie skomplikowała lub zawęziła pewne narracje w świecie Tamriel

Nesmith wyjaśnił, że w trakcie rozbudowywania tak rozległego uniwersum, jakim jest The Elder Scrolls, niektóre decyzje są podejmowane pod presją czasu lub dla potrzeb pojedynczej gry, a ich długofalowe konsekwencje dla spójności świata mogą być problematyczne.

Baldur’s Gate 3 jako wzór do naśladowania dla Bethesdy?

Co bardziej interesujące, były deweloper wskazał grę Baldur’s Gate 3 studia Larian Studios jako źródło inspiracji i ważną lekcję dla przyszłych projektów Bethesdy. Jego zdaniem sukces tego tytułu pokazał kierunek, w którym powinny podążać gry RPG oparte na głębokich narracjach.

Kluczowe lekcje według Nesmitha:

    • Głębia wyborów i konsekwencji: Nesmith podkreśla, że Baldur’s Gate 3 mistrzowsko realizuje ideę, gdzie decyzje gracza mają realny, często nieodwracalny wpływ na świat gry i relacje z postaciami.
    • Zaangażowanie pisarzy i projektantów narracji: Zwraca uwagę na konieczność dawania większej autonomii i wpływu pisarzom na projekt gry, aby dialogi i wątki były bardziej spójne i wciągające.
    • Interaktywny świat: Chwali sposób, w jaki świat w BG3 reaguje na działania gracza, tworząc wrażenie żywego, dynamicznego ekosystemu, a nie tylko tła dla questów.

Nesmith sugeruje, że Bethesda, tworząc kolejną część The Elder Scrolls, powinna odejść od nieco sztywnej formuły „gracz-centrycznego” świata, gdzie wszystko czeka na przybycie bohatera, na rzecz świata, który żyje własnym życiem, a gracz jest tylko jednym z wielu czynników zmian.

Przyszłość The Elder Scrolls VI

Te refleksje są niezwykle aktualne w kontekście zapowiedzianego, ale wciąż odległego The Elder Scrolls VI. Komentarze doświadczonego dewelopera, który zna „kuchnię” Bethesdy od podszewki, mogą wskazywać na wewnętrzne dyskusje w studio na temat kierunku rozwoju flagowej serii. Presja ze strony tytułów takich jak Baldur’s Gate 3 czy Cyberpunk 2077 po licznych poprawkach, które podniosły poprzeczkę dla narracyjnych RPG-ów, jest ogromna.

Czy Bethesda wyciągnie wnioski z sukcesu konkurencji i szczerych opinii swoich byłych pracowników? Czas pokaże. Pewne jest, że oczekiwania fanów wobec The Elder Scrolls VI są ogromne, a ewentualne powielenie starych schematów może nie zostać już tak przychylnie przyjęte jak dekadę temu.

Foto: www.gry-online.pl

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *