Twórca It Takes Two zabiera głos w sprawie przyszłości gier
Josef Fares, znany z takich tytułów jak A Way Out czy nagrodzone nagrodą GOTY It Takes Two, w najnowszym wywiadzie wyraził swoje zaniepokojenie dotyczące potencjalnego kierunku, w jakim może podążyć branża gier wideo. Jego obawy związane są z nadchodzącą premierą Clair Obscur: Expedition 33 – gry, która zdobyła ogromną uwagę podczas tegorocznych targów.
Nie mógłbym żyć bez gier AAA. To jest część tej branży, która napędza technologię i wyznacza poprzeczkę. Nie chcę, żeby sukces jednej gry AA sprawił, że wszyscy wielcy wydawcy pójdą tylko w tę stronę.
Ryzyko związane z nowym trendem
Fares obawia się, że spektakularny sukces finansowy lub krytyczny gry Clair Obscur: Expedition 33 może zostać błędnie odczytany przez największe studia i wydawców. Jego zdaniem, mogłoby to doprowadzić do niebezpiecznego trendu polegającego na masowym przenoszeniu środków i zasobów z projektów AAA w kierunku mniejszych, tańszych produkcji AA.
Twórca podkreśla, że nie ma nic przeciwko grom AA – wręcz przeciwnie, uważa je za niezwykle ważny segment rynku, który pozwala na większą kreatywność i eksperymenty. Jego obawy dotyczą potencjalnego zaniechania inwestycji w duże, blokbusterowe produkcje.
Ekonomia produkcji gier: nierealne oczekiwania
W swoim wywodzie Fares posługuje się bardzo konkretnym przykładem, aby zobrazować skalę wyzwań:
- Gry AAA, takie jak seria Grand Theft Auto czy Cyberpunk 2077, wymagają budżetów sięgających setek milionów dolarów, wieloletniego rozwoju i pracy tysięcy osób.
- Gry AA, do których zalicza się Clair Obscur: Expedition 33, operują budżetami rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu milionów dolarów.
- Innowacyjne, wysokobudżetowe produkcje AAA, które przesuwają granice tego, co możliwe.
- Średnie gry AA, oferujące unikalne pomysły i niszowe doświadczenia.
- Niezależne produkcje indie, będące kuźnią najśmielszych koncepcji.
„Nie da się zrobić GTA za 10 milionów dolarów” – stwierdza dosadnie Fares. Jego zdaniem, porzucenie modelu AAA na rzecz wyłącznie AA byłoby katastrofą dla postępu technologicznego w grach i ostatecznie ograniczyłoby możliwości twórcze, zamiast je poszerzać.
Nadzieja na zrównoważony rozwój
Pomimo obaw, Josef Fares ma również nadzieję. Wyraża szczere pragnienie, aby branża rozwijała się w sposób zrównoważony. Idealny scenariusz, który rysuje, to taki, w którym współistnieją ze sobą wszystkie segmenty:
Fares wierzy, że sukces Clair Obscur: Expedition 33 powinien zostać odebrany jako dowód na to, że rynek jest gotowy na różnorodność, a nie jako sygnał do porzucenia jednego modelu produkcji na rzecz drugiego. Jego zdaniem, zdrowa branża to taka, która inwestuje zarówno w gigantyczne, ryzykowne projekty, jak i w mniejsze, bardziej skupione dzieła.
Dyskusja zapoczątkowana przez Faresa dotyka sedna obecnych przemian w przemyśle gier wideo. W obliczu rosnących kosztów rozwoju i wydłużających się cykli produkcyjnych, pytanie o optymalny model biznesowy i artystyczny jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Czy branża znajdzie złoty środek?
Foto: www.gry-online.pl




















Leave a Reply