Advertisement

Koniec ery gier średniego budżetu? Twórca The Last of Us o przyszłości branży

Przyszłość gier wideo: tylko giganty i indie?

Del Walker, jeden z kluczowych twórców kultowej serii The Last of Us, w wywiadzie dla GRYOnline.pl przedstawił niepokojącą wizję przyszłości branży gier wideo. Jego zdaniem, rynek zmierza w kierunku, w którym znikną tzw. gry średniego budżetu, a przestrzeń zostanie zdominowana przez dwa przeciwstawne bieguny: wielomilionowe, blokbusterowe produkcje oraz tanie, niezależne gry indie.

Środek po prostu umiera. To nie jest prognoza, to obserwacja obecnego trendu.

Walker wskazuje, że rosnące koszty produkcji, marketingowe presje oraz oczekiwania graczy wobec jakości graficznej i rozgrywki sprawiają, że finansowanie projektów o średniej skali staje się dla wydawców coraz mniej atrakcyjne. Inwestycje są kierowane albo w bezpieczne, sprawdzone marki z ogromnym potencjałem komercyjnym, albo w niskobudżetowe projekty o niskim poziomie ryzyka.

Dlaczego „środek” jest zagrożony?

Analizując sytuację, można wskazać kilka kluczowych czynników:

    • Koszty produkcji: Tworzenie gry wideo z grafiką AAA wymaga setek specjalistów i lat pracy, co przekłada się na budżety sięgające setek milionów dolarów.
    • Ryzyko rynkowe: Gracze często oczekują od pełnopłatnych tytułów rozbudowanej zawartości i najwyższej jakości, co jest trudne do osiągnięcia przy ograniczonych środkach.
    • Dominacja subskrypcji i usług: Platformy takie jak Xbox Game Pass czy PlayStation Plus promują zarówno duże ekskluzywy, jak i mniejsze gry indie, pomijając często pozycje ze środka półki.

Konsekwencje dla graczy i twórców

Jeśli trend się utrzyma, może to prowadzić do homogenizacji oferty. Z jednej strony będziemy mieli kolejne odsłony Call of Duty, FIFA czy Grand Theft Auto, a z drugiej – ogromną pulę eksperymentalnych, niskobudżetowych gier. Może to ograniczyć różnorodność i zepchnąć na margines innowacyjne projekty, które nie mieszczą się w żadnej z tych skrajnych kategorii. Dla mniejszych studiów, które aspirują do tworzenia ambitniejszych, ale niekoniecznie gigantycznych produkcji, znalezienie finansowania stanie się jeszcze większym wyzwaniem.

Jaka jest alternatywa?

Niektórzy analitycy wskazują, że nadzieją dla „środka” mogą być m.in. sukcesy niektórych tytułówwydawanych cyfrowo, które przy rozsądnym budżecie zdobywają uznanie graczy (np. Hades, Stray). Kluczowe może być również wsparcie ze strony platform dystrybucyjnych, które mogłyby promować tę kategorię gier. Ostatecznie, to od wyborów konsumentów – decydujących, na jakie tytuły przeznaczają swoje pieniądze – może zależeć, czy rynek zachowa zdrową różnorodność.

Wizja Walkera, choć pesymistyczna, stanowi ważny głos w dyskusji o kierunku, w jakim zmierza cała branża. Czy czeka nas przyszłość z podziałem na gigantów i nisze, czy może uda się znaleźć sposób na ocalenie gier średniego kalibru? Odpowiedź przyniosą najbliższe lata.

Foto: www.gry-online.pl

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *