Advertisement

Mgła paraliżuje lotnisko w Balicach. Samolot krążył nad Pszczyną przez dwie godziny

Mgła paraliżuje lotnisko w Balicach. Samolot krążył nad Pszczyną przez dwie godziny

Gęsta mgła, która w czwartek rano spowiła południową Polskę, sparaliżowała ruch lotniczy na krakowskim lotnisku w Balicach. Jednym z najbardziej spektakularnych incydentów było dwugodzinne krążenie samolotu linii Ryanair nad rejonem Pszczyny, zanim maszyna otrzymała zgodę na lądowanie na zapasowym lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach.

Operacje lotnicze wstrzymane

Jak podają służby prasowe Portu Lotniczego Kraków-Balice, od wczesnych godzin porannych obowiązywały bardzo restrykcyjne warunki pogodowe. Widzialność spadła poniżej minimalnych wartości wymaganych do bezpiecznego wykonywania operacji startów i lądowań. „Decyzje o odwołaniu lub opóźnieniu lotów są podejmowane wyłącznie w trosce o bezpieczeństwo pasażerów i załóg” – podkreślono w oficjalnym komunikacie.

Dramatyczna sytuacja jednego z rejsów

Szczególnie trudna sytuacja spotkała samolot Ryanair lecący z Londynu. Po nieudanych próbach podejścia do lądowania w Balicach, maszyna przez około 120 minut krążyła w tzw. strefie oczekiwania nad południową częścią województwa śląskiego. Ostatecznie, po wyczerpaniu części zapasu paliwa, pilot otrzymał zgodę na skierowanie się na lotnisko zapasowe w Katowicach-Pyrzowicach, gdzie warunki pogodowe były lepsze.

„Procedura krążenia w oczekiwaniu na poprawę warunków lub decyzję o lądowaniu alternatywnym jest standardową i bezpieczną praktyką w lotnictwie. Załoga jest przeszkolona do radzenia sobie w takich sytuacjach” – komentuje ekspert ds. bezpieczeństwa lotniczego.

Reakcje pasażerów i komentarze

Incydent wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych. Część pasażerów relacjonowała stresującą atmosferę na pokładzie, podczas gdy inni podkreślali profesjonalizm załogi. W sieci pojawiły się także głosy, często emocjonalne, kwestionujące zasadność funkcjonowania lotniska w Balicach przy tak trudnych lokalnych warunkach atmosferycznych, choć eksperci uspokajają, że podobne sytuacje zdarzają się na wielu lotniskach na świecie.

W związku z incydentem pojawiły się pytania o infrastrukturę wspomagającą lądowanie w trudnych warunkach. Lotnisko w Balicach jest wyposażone w system ILS (Instrument Landing System), który pozwala na lądowanie przy ograniczonej widoczności, jednak jego skuteczność ma swoje granice, określone tzw. minimami.

Podsumowanie zdarzenia

Ostatecznie wszystkie maszyny, które nie mogły wylądować w Krakowie, zostały skierowane na lotniska alternatywne, głównie do Katowic i Warszawy. Operacje w Balicach wznowiono po południu, gdy mgła się rozwiała. Incydent stanowi jednak wyraźny przypomnienie, jak bardzo ruch lotniczy jest uzależniony od kaprysów pogody i jak skomplikowanym logistycznie przedsięwzięciem jest zarządzanie takimi kryzysowymi sytuacjami.

Foto: cdn-sw.spidersweb.pl

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *