Niewyjaśnione zagadki kosmicznego horroru
Mimo że od premiery ostatniej głównej części serii Dead Space minęło już ponad dziesięć lat, fani wciąż zastanawiają się nad ostatecznym przeznaczeniem Nekromorfów i losami Isaaca Clarke’a. Jak się okazuje, studio Visceral Games miało konkretny plan na kontynuację, który nigdy nie ujrzał światła dziennego. Dead Space 4 miało być kulminacją kosmicznego horroru, odpowiadającą na fundamentalne pytania dotyczące natury Markerów i prawdziwego źródła zagłady.
Historia opowiedziana w serii Dead Space nie doczekała się swojego zwieńczenia. Studio Visceral Games miało jednak ciekawy pomysł na Dead Space 4. Inna sprawa, że „trójka” wyglądałaby inaczej, gdyby nie Electronic Arts…
Wizja, która nie przetrwała nacisków wydawcy
Według informacji, które wyciekły na przestrzeni lat, prace koncepcyjne nad czwartą odsłoną były zaawansowane. Twórcy chcieli pójść o krok dalej, nie tylko w warstwie narracyjnej, ale i rozgrywki. Planowano wprowadzenie większej otwartości poziomów oraz systemu współpracy online, który miał być integralną częścią kampanii dla jednego gracza. To właśnie naciski Electronic Arts na uczynienie z serii produktu bardziej masowego i komercyjnego miały być jednym z kluczowych czynników, które wpłynęły na ostateczny kształt Dead Space 3 i późniejsze porzucenie projektu czwartej części.
Kluczowe pytania bez odpowiedzi
Głównym motorem napędowym fabuły miało być odkrycie prawdziwego pochodzenia Markerów. W poprzednich częściach dowiedzieliśmy się, że są one narzędziami do „Konwergencji” – procesu łączenia wszelkiej biomasy w jedną, kosmiczną istotę. Dead Space 4 miało ujawnić, kto lub co je stworzyło i jaki był ostateczny cel tego procesu. Czy była to forma ewolucji, religijnego rytuału, czy może zimnej, kosmicznej inżynierii? Te pytania wciąż wiszą w próżni.
- Pochodzenie Markerów: Kim byli ich twórcy i jaki był ich cel?
- Ostateczny los Ziemi: Czy planeta podzieliła los Aegis VII i Titan Station?
- Dalsze losy Isaaca: Czy bohater znalazł sposób na ostateczne zniszczenie zagrożenia?
Brak odpowiedzi na te pytania pozostawia lukę w jednej z najbardziej spójnych i mrożących krew w żyłach mitologii w grach wideo. Choć remake pierwszej części od Motive Studio przywrócił serię do łask, jest to wierne odtworzenie znanej historii, a nie nowy rozdział.
Dziedzictwo serii i przyszłość
Mimo że Dead Space 4 prawdopodobnie nigdy nie powstanie w pierwotnie zamierzonej formie, jego duch żyje w innych produkcjach. Wpływ serii widać w grach takich jak „The Callisto Protocol” czy „Signalis”. Klasyczna formuła kosmicznego survival horroru z rozbudowaną narracją środowiskową wciąż ma swoich zwolenników. Można jedynie spekulować, czy kiedykolwiek poznamy zamiary twórców Visceral Games. Być może pewnego dnia jakieś archiwalne dokumenty lub wywiady z byłymi pracownikami studia rzucą więcej światła na tę utraconą opowieść. Na razie tajemnica Nekromorfów pozostaje jedną z największych nierozwiązanych zagadek w historii gier wideo.
Foto: www.gry-online.pl



















Leave a Reply