Battlefield 6 skrywa sentymentalny easter egg
Twórcy z DICE, studia odpowiedzialnego za serię Battlefield, postanowili przemycić do najnowszej odsłony gry subtelny, nostalgiczny żart skierowany do starszych graczy. Wszystko za sprawą nazwy jednej z dostępnych broni, która stanowi bezpośrednie nawiązanie do technologii uważanej dziś za relikt przeszłości.
VHS w świecie nowoczesnej wojny
Jak donosi serwis GRYOnline.pl, w arsenale Battlefield 6 pojawiła się broń o nazwie, która jednoznacznie kojarzy się z kasetami wideo w standardzie VHS. To nie pierwszy raz, gdy twórcy gier wideo sięgają po podobne, kulturowe odniesienia, jednak w kontekście hiperrealistycznej i futurystycznej wizji współczesnego pola walki, taki zabieg nabiera szczególnego charakteru. Stanowi on ciekawy kontrast między zaawansowaną technologią militarną a prostym, analogowym nośnikiem z lat 80. i 90.
To drobny, ale miły gest w stronę pokolenia, które dorastało z „wielkimi czarnymi kasetami”. W świecie 4K i streamingu, nazwa ta wywołuje uśmiech i wspomnienia wieczorów spędzonych na przewijaniu taśmy wykałaczką.
Easter egge jako element gry z graczem
Umieszczanie tego typu ukrytych smaczków (tzw. easter eggów) stało się nieodłącznym elementem kultury gier wideo. Pełnią one kilka funkcji:
- Budują więź z community: Pokazują, że twórcy myślą podobnie do graczy i dzielą z nimi pewne kulturowe doświadczenia.
- Dodają głębi światu: Nawet w poważnym tytule wojennym znajduje się miejsce na lekki żart, co ożywia uniwersum gry.
- Stanowią temat do rozmów: Odkrycia takie jak to generują dyskusje w mediach społecznościowych i forach, przedłużając żywotność tematyki związanej z grą.
W przypadku Battlefield 6, żart związany z VHS jest o tyle ciekawy, że trafia w sentymentalną strunę graczy w wieku 30+, którzy są znaczącą częścią społeczności tej serii. To właśnie oni pamiętają czasy, gdy nagrywanie filmów z telewizji na kasetę było standardem, a samo VHS było synonimem domowej rozrywki.
Kontynuacja tradycji serii
Seria Battlefield ma już na koncie podobne zabiegi. W poprzednich częściach gracze mogli natknąć się na różne ukryte odniesienia, sekretne lokacje czy zabawne interakcje. DICE zdaje się rozumieć, że nawet w tak poważnej konwencji, jaką jest symulacja pola walki, jest miejsce na odrobinę luzu i gry z konwencją. Nostalgiczny żart z kasetą VHS wpisuje się w tę tradycję, oferując chwilę wytchnienia od intensywnej rozgrywki i skłaniając do refleksji nad przemijającą technologią.
To dowód na to, że projektowanie gier to nie tylko balansowanie statystyk broni czy modelowanie terenu, ale także budowanie emocji i wspólnych doświadczeń. Taki drobiazg może znacząco wpłynąć na odbiór gry, czyniąc ją bardziej „ludzką” i zapadającą w pamięć. Czy w najnowszym Battlefieldzie czekają na nas jeszcze podobne niespodzianki? Tego dowiemy się, dokładnie eksplorując jego wirtualne światy.
Foto: www.gry-online.pl



















Leave a Reply