Koniec ery ograniczeń dla robotów sprzątających
Od lat roboty sprzątające były genialnymi, ale ograniczonymi pomocnikami domowymi. Ich największą słabością zawsze były schody – nieprzekraczalna bariera, która dzieliła dom na strefy wymagające osobnego programowania i obsługi. Niezależnie od zaawansowania technologicznego czy ceny, moment, w którym urządzenie dojeżdżało do krawędzi stopnia, oznaczał koniec jego misji. To fundamentalne ograniczenie właśnie zostało przełamane przez firmę Roborock, która na targach CES 2026 zaprezentowała prototyp robota Saros Rover.
Jak Saros Rover radzi sobie z przeszkodami?
Kluczem do sukcesu Roborock Saros Rover jest jego zupełnie nowa, modułowa konstrukcja. Nie jest to klasyczny, płaski dysk poruszający się na kółkach. Urządzenie wykorzystuje zaawansowany system „chodzących” nóg lub gąsienic, które pozwalają mu nie tylko na precyzyjne poruszanie się po płaskich powierzchniach, ale przede wszystkim na pokonywanie pionowych przeszkód.
„Saros Rover reprezentuje zmianę paradygmatu. Nie projektujemy już urządzenia do sprzątania podłóg, ale inteligentnego pomocnika do sprzątania przestrzeni – bez względu na ich układ” – można było usłyszeć od przedstawicieli Roborock podczas prezentacji.
Technologie stojące za przełomem
Oprócz rewolucyjnego układu jezdnego, Saros Rover korzysta z potężnego zestawu czujników i systemów nawigacji:
- Zaawansowane skanowanie 3D w czasie rzeczywistym, które mapuje nie tylko plan domu, ale także jego wymiar pionowy, wykrywając stopnie, progi i nierówności.
- Sztuczna inteligencja do analizy terenu, która decyduje o optymalnym sposobie pokonania przeszkody – czy bezpieczniej jest „wejść” po schodach, czy może je ominąć.
- Ulepszony system ssąco-mopujący, dostosowany do pracy na różnych kątach nachylenia, zapewniający skuteczność czyszczenia zarówno na płaskich podłogach, jak i na stopniach.
- Bezpieczeństwo: Robot poruszający się po schodach musi być absolutnie niezawodny, aby nie stanowić zagrożenia dla domowników, zwłaszcza dzieci i zwierząt.
- Wytrzymałość i żywotność: Mechanizm „chodzenia” jest znacznie bardziej złożony niż tradycyjne kółka, co rodzi pytania o trwałość i koszty przyszłych napraw.
- Cena: Zaawansowana technologia z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w cenie finalnego produktu, co może na początku ograniczyć jego dostępność.
Co to oznacza dla użytkowników?
Wprowadzenie takiej technologii do masowej produkcji (choć na razie mówimy o prototypie) całkowicie zmieniłoby doświadczenie korzystania z robota sprzątającego. Jedno urządzenie mogłoby obsłużyć cały, wielopoziomowy dom – od piwnicy, przez parter, po sypialnie na piętrze. Eliminuje to konieczność przenoszenia robota między poziomami lub inwestowania w kilka urządzeń.
Ponadto, zdolność do pokonywania przeszkód otwiera drogę do sprzątania miejsc wcześniej niedostępnych, jak wnęki, podesty czy przestrzenie pod meblami na wysokich nogach, do których robot musiałby najpierw „wjechać”. To nie tylko wygoda, ale i potencjalnie wyższy standard czystości w całym domu.
Wyzwania i przyszłość
Oczywiście, prezentacja na CES to dopiero początek długiej drogi. Przed inżynierami z Roborock stoją poważne wyzwania:
Mimo to, Roborock Saros Rover stanowi jasny sygnał, w jakim kierunku zmierza branża automatyki domowej. To nie jest kolejna iteracja z mocniejszym ssaniem, ale śmiała wizja przyszłości, w której robot nie jest ograniczony architekturą naszych domów. Jeśli technologia ta trafi do sklepów, będzie to prawdziwy kamień milowy. Dla osób zainteresowanych najnowszymi zdobyczami technologii smart home, warto śledzić ofertę specjalistycznych sklepów, takich jak sklep.strefageeka.pl, gdzie często jako pierwsze pojawiają się innowacyjne produkty.





















Leave a Reply