Street Racing Syndicate: Zapomniany rywal Need for Speed: Underground 2, który dziś oferuje unikalną wartość
Na początku lat 2000. rynek gier wyścigowych zdominowany był przez kultową już serię Need for Speed: Underground. W cieniu tego giganta powstało jednak kilka tytułów, które próbowały podjąć z nim nierówną walkę. Jednym z nich było Street Racing Syndicate (SRS), wydane w 2004 roku przez Eutechnyx. Choć wówczas nie zdołało przebić się do głównego nurtu, dziś, po latach, oferuje graczom coś, czego brakuje jego słynniejszemu konkurentowi – dostępność za symboliczną cenę.
Świat nocnych wyścigów ulicznych
Street Racing Syndicate przenosiło graczy w świat nielegalnych wyścigów ulicznych, mocno inspirowany kulturą tuningu i filmami takimi jak „Szybcy i wściekli”. Gracz rozpoczynał karierę od podstaw, zdobywając pieniądze na modyfikacje swojego samochodu i szacunek w podziemnym środowisku. Grywalność opierała się na klasycznych wyścigach punkt
- punkt, driftowaniu oraz walkach „na dragi”.
Choć produkcja nie mogła równać się budżetem i rozgłosem z Need for Speed: Underground 2, oferowała solidną dawkę rozrywki. Recenzenci chwalili ją za rozbudowany system tuningu, różnorodność samochodów licencjonowanych od prawdziwych producentów oraz klimatyczną ścieżkę dźwiękową. Mankamentami były natomiast przeciwna grafika i mniej dopracowana fizyka jazdy w porównaniu z flagowym produktem Electronic Arts.
Jedna, kluczowa przewaga po latach
Dziś, dwie dekady później, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Podczas gdy kultowe części serii Need for Speed są często trudno dostępne w oficjalnych kanałach dystrybucji cyfrowej lub ich ceny nie są symboliczne, Street Racing Syndicate można nabyć za jedynie kilka złotych na platformach takich jak GOG.com czy Steam podczas częstych wyprzedaży.
Ta przystępna cena czyni z SRS ciekawą propozycję dla miłośników retro-gier wyścigowych, którzy chcą powrócić do klimatu lat 2000. lub odkryć go po raz pierwszy – bez konieczności wydawania większych sum.
To właśnie łatwa dostępność i niski próg wejścia są dziś największym atutem tej zapomnianej produkcji. Pozwalają one na sentymentalną podróż w czasie bez większego obciążenia dla portfela.
Wartość historyczna i kolekcjonerska
Dla entuzjastów gatunku, Street Racing Syndicate stanowi również ciekawy okaz historyczny. To swoista „kapsuła czasu” ukazująca, jak inne studia postrzegały i interpretowały fenomen gier uliczno-tuningowych po sukcesie NFS. Analiza jego mechanik, podejścia do tuningu i progresji gracza daje interesujący punkt odniesienia do dominujących wówczas trendów.
Podsumowując, choć Street Racing Syndicate nie dokonało rewolucji i nie zapisało się złotymi zgłoskami w historii gier wideo, to dziś zasługuje na odrobinę uwagi. Jego rola ewoluowała z niedoszłego konkurenta w przystępną cenowo, nostalgiczną rozrywkę i ciekawostkę dla graczy kolekcjonujących doświadczenia z epoki złotego wieku tuningowych wyścigów ulicznych. W czasach, gdy dostęp do starych tytułów bywa utrudniony, taka propozycja ma swoją niezaprzeczalną wartość.
Foto: www.gry-online.pl





















Leave a Reply