Świat postapokalipsy znów ma zadrżeć. Dmitrij Głuchowski, autor kultowej serii książek, które dały początek grom z serii „Metro”, zdradził pierwsze, niepokojące szczegóły dotyczące nadchodzącej produkcji „Metro 2039”. Jego słowa, padające tuż przed premierą zwiastuna, wskazują, że gracze mogą spodziewać się przeżyć na niespotykanym dotąd poziomie mroku i napięcia.
Zapowiedź autora źródła
Głuchowski, który od początku nadaje duchowy szkielet uniwersum Metra, w krótkim, ale wymownym komunikacie stwierdził, że nadchodząca strzelanka „będzie mroczniejsza niż wszystko, co widzieliście do tej pory”. To jedno zdanie, rzucone w przestrzeń internetu, skutecznie podgrzało atmosferę wśród fanów, którzy od lat z niecierpliwością czekają na kontynuację losów Artema i innych mieszkańców moskiewskiego metra. Taka zapowiedź ze strony samego twórcy kanonicznego świata sugeruje, że developerzy sięgają po nowe, głębsze pokłady narracji grozy i survivalu.
Co może oznaczać „mrok” w nowym Metro?
Trylogia gier od studia 4A Games już dawno wykroczyła poza ramy standardowej strzelanki, stawiając na klimat, opowieść i psychologiczne brzemię przetrwania. Frazę „mroczniejsza niż wszystko” można interpretować na wiele sposobów. Może chodzić o jeszcze bardziej przytłaczającą atmosferę, inspirowaną najciemniejszymi partiami literackiego oryginału. Być może twórcy zintensyfikują elementy horroru psychologicznego, eksplorując tematy obłędu, zdrady czy ostatecznego poświęcenia w zniszczonym świecie.
Nie można też wykluczyć, że „mrok” dotyczyć będzie moralnych wyborów, które przed graczem stawia fabuła. Seria słynie z systemu „Ukrytej moralności”, gdzie nasze czyny, często pozornie niewinne, mają daleko idące konsekwencje. W „Metro 2039” ten system mógłby zostać doprowadzony do ekstremum, zmuszając gracza do podejmowania jeszcze trudniejszych, bardziej niejednoznacznych decyzji.
Oczekiwania i kontekst rynkowy
Zapowiedź trafia na niezwykle podatny grunt. Rynek gier postapokaliptycznych jest nasycony, ale seria „Metro” zawsze stała jakością wykonania, dbałością o detal i wiernością ponuremu, rosyjskiemu duchowi miejsca. Po udanym, choć mniej mrocznym eksperymencie „Metro: Exodus”, który wyniósł akcję na powierzchnię, powrót do korzeni – czyli do klaustrofobicznych tuneli metra – sam w sobie wróży powrót do bardziej intensywnych doznań.
Pierwszy trailer „Metro 2039” ma się pojawić niebawem, a słowa Głuchowskiego stanowią dla niego idealne wprowadzenie. Społeczność graczy analizuje każdy możliwy trop, a ciśnienie rośnie. Czy 4A Games dotrzyma obietnicy złożonej przez autora świata i dostarczy nam najbardziej przejmującego doświadczenia w historii serii? Odpowiedź poznamy w najbliższej przyszłości. Jedno jest pewne – podziemia Moskwy nigdy nie były tak groźne.
Foto: gry-online.pl




















Leave a Reply