Przez niemal dwie dekady smartfony z serii Galaxy S były synonimem najwyższej jakości wyświetlaczy produkowanych przez Samsung Display. Jednak według najnowszych spekulacji, w modelu Galaxy S27, który ma zadebiutować w 2026 roku, południowokoreański gigant może po raz pierwszy sięgnąć po ekrany od zewnętrznego dostawcy.
Jak podają branżowe źródła, Samsung rozważa współpracę z chińskim BOE Technology Group, które od lat dynamicznie rozwija swoje panele OLED i AMOLED. Głównym powodem potencjalnej zmiany są koszty – BOE oferuje wyświetlacze nawet o 30-40% tańsze od tych produkowanych przez Samsung Display, przy zachowaniu zbliżonej jakości obrazu i parametrów technicznych.
Według ekspertów, taka decyzja mogłaby mieć daleko idące konsekwencje. Z jednej strony obniżyłaby cenę finalnego produktu, co w obliczu rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów (Xiaomi, Oppo, OnePlus) jest kluczowe dla utrzymania pozycji rynkowej. Z drugiej – mogłoby to osłabić pozycję Samsung Display jako lidera rynku wyświetlaczy mobilnych. W 2024 roku udział Samsung Display w rynku paneli OLED wynosił około 56%, podczas gdy BOE kontrolował już 12%.
Warto przypomnieć, że już wcześniej Samsung testował rozwiązania innych producentów. W modelach Galaxy A i Galaxy M stosowano panele firm China Star Optoelectronics Technology (CSOT) i Tianma. Jednak dla flagowej linii Galaxy S byłby to precedens. Przez lata Samsung Display był synonimem innowacji – to właśnie ta firma jako pierwsza wprowadziła zakrzywione wyświetlacze, panele Infinity-O i składane ekrany.
Analitycy zwracają uwagę, że decyzja o zmianie dostawcy może być również podyktowana chęcią dywersyfikacji łańcucha dostaw. Pandemia COVID-19 i napięcia geopolityczne między USA a Chinami pokazały, jak ryzykowne jest opieranie się na jednym źródle komponentów. Z drugiej strony, współpraca z chińskim dostawcą może budzić obawy o bezpieczeństwo danych i jakość wykonania.
Na razie Samsung nie potwierdził tych doniesień. Rzecznik firmy stwierdził jedynie, że firma „nieustannie analizuje możliwości optymalizacji kosztów i jakości, ale nie komentuje spekulacji na temat przyszłych produktów”. Jeśli plotki się potwierdzą, Galaxy S27 może być pierwszym flagowcem Samsunga bez charakterystycznego logo Samsung Display na ramce.
Dla fanów marki oznacza to zarówno szansę na niższą cenę, jak i ryzyko utraty unikalnych cech wyświetlaczy, które przez lata wyróżniały Galaxy S na tle konkurencji. Ostateczna decyzja może zapaść w pierwszym kwartale 2025 roku, kiedy Samsung będzie finalizować specyfikację techniczną modelu S27.
Foto: images.pexels.com





















Leave a Reply