Coraz więcej polskich kierowców decyduje się na zamówienie spersonalizowanych tablic rejestracyjnych, by wyróżnić się na drodze. Jak się okazuje, urzędnicy dopuszczają wiele kreatywnych, a często humorystycznych napisów. Portal Polskie Tablice Rejestracyjne regularnie publikuje zdjęcia takich pojazdów, pokazując, że wyobraźnia zarówno właścicieli aut, jak i urzędników nie ma granic.
System indywidualnych tablic rejestracyjnych w Polsce działa od kilku lat. Kierowcy mogą zamówić dowolny ciąg znaków, pod warunkiem że nie narusza on zasad porządku publicznego ani dobrych obyczajów. Popularne są zarówno przezwiska, jak i żartobliwe określenia, takie jak „Gruba”, „Ruda” czy „Szybki”. Wiele z nich nawiązuje do charakterystyki kierowcy lub marki samochodu.
Eksperci od transportu zwracają uwagę, że personalizowane tablice to nie tylko kwestia mody, ale także sposób na budowanie wizerunku. – Kierowcy chcą być rozpoznawalni, a nietypowy napis na blasze to najprostszy sposób, by zapadnąć w pamięć innym uczestnikom ruchu – mówi dr inż. Marta Kowalska, specjalistka ds. bezpieczeństwa drogowego. W innych krajach, takich jak Niemcy czy Wielka Brytania, ten trend jest jeszcze bardziej popularny, a ceny takich tablic mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy euro.
W Polsce koszt zamówienia indywidualnej tablicy rejestracyjnej to około 1000 złotych, a proces wymaga złożenia wniosku w wydziale komunikacji. Urzędnicy sprawdzają, czy proponowany napis nie jest obraźliwy, nie promuje przemocy ani nie narusza praw autorskich. Mimo to, jak pokazują przykłady z fanpage’a Polskie Tablice Rejestracyjne, wiele zabawnych i oryginalnych propozycji przechodzi pozytywnie weryfikację.
Warto dodać, że w 2022 roku w Polsce zarejestrowano ponad 15 tysięcy takich tablic, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu. Dla wielu kierowców to nie tylko dodatek, ale także sposób na wyrażenie siebie i swojego poczucia humoru.
Foto: images.pexels.com






















Leave a Reply