Advertisement

Zmienili Sekiro w Tony Hawk’s Pro Skater. Ta gra chyba nigdy nie wyglądała tak absurdalnie

Sekiro skateboarding mod

Świat modów do gier komputerowych nie przestaje zaskakiwać. Tym razem twórcy modyfikacji postanowili połączyć dwa skrajnie różne światy: brutalną, feudalną Japonię z gry Sekiro: Shadows Die Twice z wolną, skateparkową atmosferą kultowej serii Tony Hawk’s Pro Skater. Efekt jest zarówno zaskakujący, jak i komicznie absurdalny.

Połączenie, o którym nikt nie śnił

Idea jest prosta, a wykonanie – dopracowane. Modyfikacja, która pojawiła się w sieci, zamienia ponurego, jednorękiego shinobi Wolfa w deskorolkarza przemierzającego znane lokacje z FromSoftware. Zamiast parować ciosy katany, gracz może teraz wykonywać triki na poręczach świątyni Ashina, grindować po posągach Buddy czy zbierać litery tworzące słowo „COMBO” wśród bambusowych gajów.

Nowa mechanika w starym świecie

Twórcy moda nie poprzestali na kosmetycznych zmianach. W pełni zaimplementowali mechanikę jazdy na desce, włączając w to system punktowy za triki, możliwość wykonywania specjalnych manewrów oraz rozbudowany fizykę. Nagle głównym celem gry nie jest pokonanie Genichiro Ashiny, lecz utrzymanie jak najdłuższej serii tricków na schodach prowadzących do zamku. Absurdalność sytuacji potęguje fakt, że wrogowie nadal atakują gracza, który musi jednocześnie unikać ciosów i dbać o płynność jazdy.

To jeden z tych modów, który burzy wszelkie konwencje i pokazuje, że granice w grach wideo wyznacza tylko wyobraźnia społeczności – komentują entuzjaści na forach.

Kreatywność społeczności graczy bez granic

Ten projekt to kolejny dowód na nieograniczoną kreatywność modderskiej społeczności. Poprzednie miesiące przyniosły mody zamieniające Dark Souls w symulator chodzenia, a The Elder Scrolls V: Skyrim w grę wyścigową. Połączenie Sekiro z Tony Hawk’s wydaje się jednak szczytem tego typu eksperymentów, celowo łamiącym powagę i wymagającą atmosferę oryginału.

Modyfikacja jest już dostępna do pobrania dla posiadaczy gry na PC. Choć nie zmienia ona fabuły, oferuje zupełnie nowy, rozrywkowy sposób na doświadczenie tego wymagającego tytułu. Być może to właśnie taka absurdalna mieszanka jest antidotum na frustrację po kolejnej przegranej walce z bossem.

W dobie łatwego dostępu do narzędzi do modyfikacji gier, takie projekty stają się coraz powszechniejsze. Pokazują one, że nawet najbardziej dopracowane i zamknięte światy można przekształcić w coś zupełnie nowego, często ku uciesze (lub konsternacji) graczy. To dowód na żywotność klasycznych tytułów długo po premierze.

Foto: gry-online.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *