Advertisement

Test Ajazz AK870: Czy chińska klawiatura za 250 zł to trafiony zakup?

Ajazz AK870 pod lupą: chińska jakość w polskim sklepie

Kupowanie drobnych przedmiotów z Chin stało się codziennością. Gdy jednak mowa o elektronice za kilkaset złotych, pojawia się naturalny opór. Czy warto zaryzykować? Postanowiłem to sprawdzić, testując klawiaturę mechaniczną Ajazz AK870, którą można znaleźć również w polskich sklepach internetowych, takich jak sklep.strefageeka.pl.

Pierwsze wrażenia i konstrukcja

Po wyjęciu z pudełka, Ajazz AK870 robi solidne wrażenie. Korpus wykonany jest z plastiku, ale nie czuć tu taniej tandety. Klawiatura ma 96% layout, co oznacza kompaktowe wymiary przy zachowaniu klawiszy numerycznych. To świetny kompromis dla osób potrzebujących pełnej funkcjonalności, ale mających ograniczoną przestrzeń na biurku.

W zestawie znajduje się solidny, detaszowalny kabel USB-C, a sama obudowa ma przyjemną, matową fakturę, która nie zbiera łatwo odcisków palców. Waży na tyle dużo, że nie ślizga się po blacie podczas dynamicznego pisania.

Kluczowy element: przełączniki i pisanie

Testowany egzemplarz wyposażony był w przełączniki Brown, które są hybrydą pomiędzy liniowymi a taktylnymi. Oferują wyczuwalny, ale cichy punkt kliknięcia bez konieczności dociskania klawisza do końca. Pisanie jest przyjemne, a klawisze stabilne – nie ma tu nieprzyjemnego chwiania się.

Dla entuzjastów modyfikacji, klawiatura oferuje hot-swap, czyli możliwość wymiany przełączników bez lutowania. To ogromny atut w tej cenie.

Podświetlenie RGB jest żywe i oferuje szereg efektów, które można kontrolować za pomocą kombinacji klawiszy. Oprogramowanie, choć dostępne, nie jest konieczne do podstawowej konfiguracji.

Gdzie tkwi haczyk?

Nie jest to produkt idealny. Stabilizatory pod długimi klawiszami (jak Shift czy Enter) mogą wymagać smarowania, by pozbyć się metalicznego, sprężynowego dźwięku. Jest to jednak powszechny zabieg w świecie modyfikacji klawiatur i nie stanowi dużego problemu dla chętnych do majsterkowania.

Dodatkowo, oryginalne keycapy (nakładki na klawisze) są wykonane z ABS i mogą z czasem ulec „shiningowi”, czyli wypolerowaniu od dotyku. Wielu użytkowników i tak planuje ich wymianę na personalizowany zestaw.

Podsumowanie: wartość czy strata?

Ajazz AK870 za około 250 zł to oferta, która mocno kontrastuje z cenami znanych zachodnich marek. Oferuje:

    • Solidną konstrukcję i kompaktowy layout 96%.
    • Funkcję hot-swap, otwierającą drzwi do modyfikacji.
    • Przyjemne przełączniki i przyzwoite podświetlenie RGB.

Czy to okazja? Dla osoby szukającej niedrogiego punktu wyjścia do świata mechanicznych klawiatur, który można potem personalizować – zdecydowanie tak. Dla kogoś, kto oczekuje idealnego produktu „out of the box” bez żadnych niedoróbek, może to być lekkie rozczarowanie. W kontekście rynku, gdzie porównywalne funkcje oferują produkty za 400-500 zł, Ajazz AK870 prezentuje się jako bardzo świadomy wybór, a nie zakup pod wpływem chwili.

Foto: www.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *