Kolejna wpadka w produkcji DICE
Twórcy z DICE, znani z serii Battlefield, tym razem dostarczyli graczom nie tylko emocji, ale i powodów do śmiechu. W najnowszej odsłonie, roboczo nazywanej Battlefield 6, jeden z modeli żołnierzy został wyposażony w broń wyglądającą jak replika ASG (ang. airsoft gun). Spostrzegawczy użytkownicy szybko zwrócili uwagę na ten szczegół, co wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.
Jak doszło do pomyłki?
Według doniesień, w jednej z grafik promocyjnych lub zrzutów ekranu z rozgrywki pojawiła się postać trzymająca karabinek, który wyraźnie różni się od standardowego uzbrojenia używanych przez armie na całym świecie. Eksperci od militariów zwracają uwagę, że detale takie jak brak charakterystycznych oznaczeń fabrycznych czy nietypowy kształt lufy wskazują na to, że jest to replika ASG, a nie prawdziwa broń palna. Dla porównania, w poprzednich częściach serii twórcy starali się wiernie odwzorowywać modele broni, często konsultując się z doradcami wojskowymi.
Reakcje społeczności
Internauci nie kryją rozbawienia. To musi być celowe trollowanie – stwierdził jeden z użytkowników Reddita, nawiązując do wcześniejszych kontrowersji związanych z autentycznością uzbrojenia w grach. Inni sugerują, że to efekt pośpiechu przy tworzeniu materiałów marketingowych. Tego typu wpadki nie są jednak nowością w branży gier. Przykładowo, w 2018 roku w jednym z trailerów do Far Cry 5 pojawił się samochód z kołami zamontowanymi na odwrót, co również zostało szybko wychwycone przez fanów.
Kontekst i znaczenie dla serii
Battlefield od zawsze słynął z dbałości o realizm, szczególnie w trybie multiplayer. Wprowadzenie elementu ASG do oficjalnych materiałów może świadczyć o zmianie priorytetów w zespole deweloperskim lub po prostu o ludzkim błędzie. Warto przypomnieć, że poprzednia odsłona, Battlefield 2042, również borykała się z problemami technicznymi i krytyką ze strony graczy. Mimo to, seria wciąż cieszy się ogromną popularnością – według danych z 2025 roku, sprzedaż całej franczyzy przekroczyła 100 milionów egzemplarzy.
Co dalej?
Na razie DICE nie wydało oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Gracze czekają na aktualizację lub wyjaśnienie, a niektórzy liczą, że twórcy z przymrużeniem oka potraktują całe zamieszanie. Niezależnie od tego, incydent ten pokazuje, jak ważna jest weryfikacja szczegółów w materiałach promocyjnych, zwłaszcza w przypadku tak rozpoznawalnych marek jak Battlefield.
Foto: images.pexels.com




















Leave a Reply