Rynek kart pamięci przeżywa obecnie prawdziwe trzęsienie ziemi. Ceny nośników, które jeszcze niedawno były przystępne, w ostatnich miesiącach poszybowały w górę, a w niektórych przypadkach nawet się podwoiły. To zjawisko dotyka zarówno konsumentów, jak i profesjonalistów, którzy nagle muszą płacić znacznie więcej za podstawowe komponenty do swoich aparatów, smartfonów, kamer czy konsol.
Co napędza wzrost cen?
Głównych przyczyn gwałtownego wzrostu cen jest kilka. Po pierwsze, mamy do czynienia z ogólnymi trendami na rynku elektroniki, gdzie podaż komponentów półprzewodnikowych wciąż nie nadąża za popytem. Jednak kluczowym nowym czynnikiem, który znacząco przyspieszył ten proces, jest boom na sztuczną inteligencję.
Rozwój zaawansowanych modeli AI, szczególnie tych działających na urządzeniach brzegowych (edge computing), wymaga ogromnych ilości szybkiej i pojemnej pamięci. Producenci układów scalonych przeznaczają coraz większą część mocy produkcyjnych na zaawansowane kości pamięci dla serwerów AI, co ogranicza dostępność komponentów dla bardziej powszechnych produktów, takich właśnie jak karty SD czy microSD.
Perspektywy na przyszłość
Eksperci rynkowi są zgodni – wiele wskazuje na to, że to dopiero początek podwyżek. Zapotrzebowanie na pamięć masową ze strony sektora technologicznego nie słabnie, a wręcz przeciwnie, rośnie w tempie wykładniczym. Odbudowa łańcuchów dostaw i zwiększenie mocy produkcyjnych fabryk półprzewodników to procesy długotrwałe i kosztowne.
W efekcie, w najbliższych kwartałach możemy spodziewać się dalszej presji cenowej. Dotyczy to nie tylko kart pamięci najwyższych klas, przeznaczonych dla profesjonalistów, ale także tych podstawowych, używanych w smartfonach czy prostych aparatach. Dla zwykłego użytkownika oznacza to, że zakup dodatkowej pamięci do telefonu lub konsoli stanie się znacząco większym wydatkiem niż planowano.
Boom na sztuczną inteligencję stał się nieoczekiwanym, ale potężnym czynnikiem napędzającym ceny pamięci masowej, odsuwając w cień nawet tradycyjne cykle podaży i popytu w elektronice użytkowej.
W tej sytuacji konsumenci mogą rozważyć kilka strategii. Warto przemyśleć zakupy i zaopatrzyć się w potrzebne nośniki wcześniej, jeśli tylko jest taka możliwość. Można też zwrócić większą uwagę na alternatywy, takie jak korzystanie z chmury, choć i ta opcja wiąże się z comiesięcznymi opłatami. Przede wszystkim jednak należy przygotować się na nową, wyższą cenę za gigabajt przestrzeni dyskowej, która może utrzymywać się przez dłuższy czas.
Foto: cdn.benchmark.pl





















Leave a Reply