Materiał, który od lat budzi ogromne nadzieje, ale równie często rozczarowuje – tak w skrócie można opisać historię grafenu. Kolejne doniesienia o jego rewolucyjnych właściwościach zwykle kończyły się na etapie laboratoryjnych eksperymentów. Tym razem jednak pojawiły się przesłanki, które każą spojrzeć na tę technologię z nową, większą uwagą.
Najnowsze wyniki badań, opublikowane w renomowanym czasopiśmie naukowym, wskazują na przełom w dziedzinie produkcji i stabilizacji tego dwuwymiarowego materiału. Dotychczas główną przeszkodą w komercjalizacji grafenu były ogromne koszty wytwarzania oraz problemy z zachowaniem jego unikalnych właściwości w większych arkuszach. Naukowcom udało się opracować metodę, która znacząco obniża te bariery.
Od laboratorium do przemysłu – droga wciąż daleka
Eksperci podkreślają, że choć wyniki są obiecujące, to przed nami jeszcze długa droga, zanim grafen trafi do powszechnego użytku w smartfonach, bateriach czy elektronice. – „Każdy nowy krok w badaniach nad grafenem to jak odsłanianie kolejnej warstwy cebuli. Im więcej wiemy, tym więcej pytań się pojawia” – komentuje prof. Andrzej Nowak, specjalista w dziedzinie nanomateriałów z Politechniki Warszawskiej.
Warto przypomnieć, że grafen, odkryty w 2004 roku przez Andre Geima i Konstantina Novoselova, za co otrzymali Nagrodę Nobla, jest materiałem cieńszym od ludzkiego włosa, a jednocześnie silniejszym od stali i doskonale przewodzącym prąd. Mimo tych cech, w ciągu ostatnich dwudziestu lat niewiele produktów trafiło na rynek, a wiele startupów obiecujących grafenową rewolucję upadło.
Nowa metoda – klucz do sukcesu?
Zastosowana w najnowszym badaniu technika pozwala na uzyskanie większych, pozbawionych defektów arkuszy grafenu przy użyciu znacznie mniejszej ilości energii. To może być klucz do obniżenia kosztów produkcji do poziomu, który zainteresuje duże koncerny elektroniczne. Analitycy rynku technologicznego wskazują, że gdyby udało się wdrożyć tę metodę na skalę przemysłową, pierwsze komercyjne zastosowania moglibyśmy zobaczyć w ciągu 5–7 lat.
„To nie jest kolejny ‘grafenowy mit’, ale realny postęp w inżynierii materiałowej. Musimy jednak zachować zdrowy sceptycyzm i dać naukowcom czas na dopracowanie szczegółów” – dodaje prof. Nowak.
Globalny rynek grafenu, według szacunków z 2023 roku, wart był około 200 milionów dolarów i prognozuje się jego wzrost do ponad 1,5 miliarda dolarów w ciągu najbliższej dekady. Główne obszary zastosowań to magazynowanie energii, powłoki ochronne, elektronika elastyczna oraz kompozyty dla lotnictwa i motoryzacji. Czy najnowsze odkrycie przybliży nas do tej przyszłości? Czas pokaże, ale pierwsze sygnały są naprawdę obiecujące.
Foto: images.pexels.com




















Leave a Reply