Advertisement

Brytyjskie niszczyciele dostaną broń przyszłości. Smoczy Ogień trafi na Typ 45

warship laser weapon

Brytyjska Royal Navy dokonuje znaczącego kroku w kierunku modernizacji swojej floty. Jak donoszą źródła, system broni energetycznej DragonFire, znany również jako “Smoczy Ogień”, ma zostać zintegrowany z niszczycielami rakietowymi typu 45. Decyzja ta wpisuje się w szerszy trend poszukiwania nowych, ekonomicznie uzasadnionych rozwiązań w dziedzinie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, szczególnie w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony tanich, masowo używanych dronów.

Ekonomiczna odpowiedź na asymetryczne zagrożenia

Współczesne pole walki, zwłaszcza w kontekście konfliktu w Ukrainie, jednoznacznie pokazało, jak istotną rolę odgrywają bezzałogowe systemy powietrzne. Klasyczne systemy obrony powietrznej, oparte na drogich rakietach, stają się nieopłacalne w starciu z rojami tanich dronów. To właśnie tutaj broń energetyczna, taka jak laser DragonFire, zyskuje strategiczne znaczenie.

System ten, rozwijany przez konsorcjum MBDA, Leonardo i QinetiQ na zlecenie brytyjskiego Ministerstwa Obrony, wykorzystuje wiązkę laserową o wysokiej energii do precyzyjnego niszczenia celów. Kluczową zaletą jest koszt pojedynczego wystrzału, szacowany na mniej niż 10 funtów, co stanowi ułamek kosztu rakiety przeciwlotniczej. Pozwala to na efektywną walkę z asymetrycznymi zagrożeniami bez wyczerpywania drogich zapasów pocisków.

Integracja z okrętami typu 45

Niszczyciele typu 45, znane jako “Daring-class”, są filarem brytyjskiej obrony przeciwlotniczej. Wyposażone w zaawansowany system radarowy SAMPSON i rakiety Sea Viper, stanowią jedne z najnowocześniejszych okrętów tej klasy na świecie. Integracja z nimi systemu DragonFire ma na celu stworzenie wielowarstwowej, hybrydowej obrony.

Laser mógłby być wykorzystywany do zwalczania celów małych, szybkich i nisko lecących, takich jak drony czy pociski manewrujące, które są trudne do przechwycenia dla tradycyjnych systemów. Pozwoliłoby to zaoszczędzić drogie rakiety Sea Viper na zwalczanie większych i bardziej wartościowych celów, takich jak samoloty czy pociski balistyczne. Taka synergia znacząco zwiększyłaby odporność i skuteczność okrętu w złożonym środowisku walki.

Przyszłość wojny morskiej

Decyzja o instalacji broni laserowej na okrętach nawodnych sygnalizuje fundamentalną zmianę w myśleniu o wojnie morskiej. Coraz rzadziej będzie to klasyczny pojedynek armatni, a coraz częściej konfrontacja zaawansowanych systemów sensorów, elektroniki i broni kierowanej energią. Broń energetyczna oferuje nie tylko przewagę ekonomiczną, ale także praktycznie nieograniczoną amunicję (uzależnioną jedynie od zasilania okrętu) oraz szybkość dotarcia do celu równej prędkości światła.

Testy systemu DragonFire na lądzie zakończyły się sukcesem, udowadniając jego zdolność do śledzenia i precyzyjnego niszczenia celów powietrznych. Kolejnym, kluczowym etapem będzie adaptacja technologii do trudnych warunków morskich – wilgoci, zasolenia i kołysania okrętu. Jeśli Brytyjczykom się to uda, ich niszczyciele typu 45 staną się pływającymi laboratoriami i pierwszą linią obrony nowej ery w technologii wojskowej, wyznaczając standardy dla marynarek wojennych na całym świecie.

Foto: konto.chip.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *