Advertisement

Polski startup z branży gier zamierza zmienić oblicze nowoczesnej obronności

military simulation training

Środowisko twórców gier komputerowych coraz śmielej wkracza w obszary dotychczas zarezerwowane dla przemysłu zbrojeniowego. Polska firma, wywodząca się z sektora rozrywki interaktywnej, ogłosiła ambitny plan wykorzystania swoich kompetencji w dziedzinie silników graficznych i symulacji na potrzeby wojska. To kolejny dowód na to, że technologie opracowane dla wirtualnej rozrywki znajdują zastosowanie w realnych, strategicznych sektorach gospodarki.

Specjaliści od dawna podkreślają, że zaawansowane środowiska wirtualne, używane w grach, mogą służyć do szkolenia żołnierzy, testowania taktyk czy modelowania pola walki. W przeciwieństwie do tradycyjnych symulatorów, rozwiązania rodem z gier oferują niższe koszty produkcji oraz większą elastyczność w tworzeniu scenariuszy. Według analityków rynku, globalna wartość segmentu symulacji wojskowych opartych na technologiach gamingowych ma do 2030 roku przekroczyć 15 miliardów dolarów.

Polacy nie są pionierami na tym polu – amerykańskie studio Bohemia Interactive od lat współpracuje z armią USA, a brytyjskie Improbable rozwija platformy do treningu taktycznego. Jednak polski projekt wyróżnia się skalą i podejściem. Twórcy deklarują, że nie chcą jedynie dostarczać gotowych narzędzi, ale stworzyć ekosystem, który pozwoli na szybkie prototypowanie rozwiązań obronnych. W planach jest m.in. wykorzystanie sztucznej inteligencji do generowania dynamicznych przeciwników oraz analizy zachowań żołnierzy w czasie rzeczywistym.

Eksperci zwracają uwagę na kluczową rolę takich inicjatyw dla suwerenności technologicznej państwa. – Posiadanie własnych, zaawansowanych symulatorów to nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim bezpieczeństwo danych i możliwość dostosowania systemów do specyficznych potrzeb polskiej armii – komentuje prof. Andrzej Kowalski, specjalista ds. technologii obronnych z Politechniki Warszawskiej. Projekt spotkał się już z zainteresowaniem Ministerstwa Obrony Narodowej, które rozważa włączenie go do programu modernizacji technicznej sił zbrojnych.

Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości polscy żołnierze będą szkolić się w środowiskach stworzonych przez rodzimych deweloperów gier. To doskonały przykład dywersyfikacji branży, która szuka nowych dróg rozwoju, a jednocześnie wzmacnia krajowy potencjał obronny.

Foto: images.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *