Advertisement

Directive 8020: Kosmiczna nuda w wykonaniu Supermassive Games

space horror game

Najnowsza odsłona antologii The Dark Pictures, zatytułowana Directive 8020, miała być przełomem w serii. Niestety, według wstępnych recenzji, zamiast emocjonującej przygody w przestrzeni kosmicznej otrzymujemy produkcję, która nuży nawet przy tak nośnym temacie, jak konfrontacja z obcym bytem.

Twórcy ze studia Supermassive Games, znani z takich hitów jak Until Dawn czy The Quarry, postanowili tym razem sięgnąć po klasykę science fiction. Akcja gry rozgrywa się na pokładzie statku kosmicznego dryfującego w nieznanym rejonie galaktyki. Niestety, zamiast napięcia i grozy, gracze dostają długie sekwencje eksploracyjne, które nie budują atmosfery, a jedynie przedłużają rozgrywkę.

„Directive 8020 miało być nowym rozdziałem w antologii The Dark Papers i nową jakością, ale jej twórcy zdołali wnieść nudę i brak emocji nawet do tak kultowego tematu, jak dryfowanie w kosmosie w towarzystwie tajemniczego ‘obcego’” – czytamy w recenzji portalu gry-online.pl. To dość zaskakująca ocena, biorąc pod uwagę, że studio słynęło dotąd z tworzenia wciągających narracji.

W branży gier wideo coraz częściej pojawia się problem „przegadania” – zbyt długich dialogów i przerywników filmowych, które zamiast budować klimat, powodują znużenie. Directive 8020 wydaje się być kolejnym przykładem takiego podejścia. Dla porównania, inne gry tego typu, jak Alien: Isolation, potrafiły utrzymać wysoki poziom napięcia przez cały czas trwania rozgrywki.

Eksperci zwracają uwagę, że kluczowym elementem w grach z gatunku horroru jest balans między eksploracją a akcją. W przypadku Directive 8020 ten balans został zachwiany na niekorzyść tych pierwszych. „Gracz potrzebuje bodźców, które zmuszą go do działania. Jeśli zbyt długo błąka się po korytarzach bez konkretnego celu, zaangażowanie spada” – komentuje jeden z analityków rynku gier.

Mimo negatywnych recenzji, nie można odmówić grze solidnej oprawy audiowizualnej. Modele postaci i wnętrza statku kosmicznego są dopracowane, a ścieżka dźwiękowa stara się budować atmosferę. To jednak za mało, by uratować całość przed zarzutem o nudę. Czy Supermassive Games wyciągnie wnioski z tej porażki? Czas pokaże, ale na razie fani serii mogą czuć się rozczarowani.

Foto: images.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *