Advertisement

Hajime Isayama wciąż nieakceptowalny wobec finału swojego arcydzieła

Hajime Isayama portrait

Pomimo globalnego sukcesu i milionów fanów na całym świecie, twórca mangi „Attack on Titan” do dziś nie czuje się w pełni usatysfakcjonowany sposobem, w jaki zakończył swoją historię. W niedawnym wywiadzie japoński artysta przyznał, że w finalnych rozdziałach wciąż dostrzega elementy, które określa mianem „nieszczerości”.

Samokrytyka jako cecha artysty

Hajime Isayama od lat słynie z niezwykle krytycznego podejścia do własnej twórczości. To właśnie ta cecha sprawiła, że „Attack on Titan” ewoluowało od prostej opowieści o walce z gigantami do złożonej alegorii politycznej i społecznej. W wywiadzie udzielonym japońskiemu magazynowi kulturalnemu autor wyjaśnił, że niektóre decyzje fabularne podjęte w ostatnich tomach mangi wydają mu się teraz wymuszone. Jak podkreślił, szczególnie rozczarowuje go sposób, w jaki rozwiązał wątki niektórych postaci drugoplanowych, które jego zdaniem nie otrzymały należnej uwagi.

„Zakończenie, które stworzyłem, jest dla mnie jak niedokończony obraz. Są w nim miejsca, w których czuję, że oszukałem sam siebie, by zadowolić oczekiwania czytelników” – stwierdził Isayama w rozmowie, którą przytacza serwis GRYOnline.pl.

Reakcje fanów i krytyków

Finał mangi, opublikowany w kwietniu 2021 roku, podzielił społeczność fanów na dwa obozy. Jedni chwalili odważne i niejednoznaczne zakończenie, inni zarzucali mu zbytnią pośpiech i brak spójności z wcześniejszym tonem opowieści. Mimo kontrowersji, seria wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością, a adaptacja anime zakończyła się w 2023 roku, zdobywając uznanie krytyków. Isayama, który od tamtej pory pracuje nad nowym projektem, przyznaje, że lekcja, jaką wyniósł z pracy nad „Attack on Titan”, to konieczność słuchania własnej wizji, a nie presji rynku.

Wielu ekspertów od kultury popularnej zwraca uwagę, że takie wyznania ze strony twórców są rzadkością. Zazwyczaj autorzy bronią swoich decyzji artystycznych do końca. Tymczasem Isayama, otwarcie mówiąc o swoich wątpliwościach, pokazuje, że nawet największe dzieła mogą być dla ich twórców źródłem niepewności. Dla fanów, którzy wciąż debatują nad interpretacją finału, słowa autora są kolejnym dowodem na to, jak wielowymiarową i skomplikowaną historię stworzył.

Foto: images.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *